Opowiadania erotyczne :: Koledzy z drużyny cz. 3 - zakończenie


Czyli doszliśmy do porozumienia. Pozostała tylko kwestia, kto ma to pierwszy zrobić. Kamil wybrał reszkę i przegrał. Siedziałem dalej na kanapie rozkładając nogi. Kamil uklęknął przede mną i najpierw chwycił ręką mojego penisa. Teraz ten uścisk był inny niż gdy poprzednio go trzymał - był bardziej stanowczy. Zaczął od lizania mojego worka, po czym zaczął go lekko ssać. Przeszedł do łona, delikatnie je całując. Z mojego wygolonego łona przeszedł na penisa, którego lizał i całował. Ręką zsunął napletek z główki, popatrzył na nią chwilę i wziął do buzi. To było cudowne, na chwile odleciałem odchylając głowę do tyłu. Czułem ciepło jego warg, języka policzków. Ruchy Kamila były coraz bardziej pewne. Spojrzałem w dół i obserwowałem, jak pałka pojawia się i znika zanurzając w jego buzi. W pewnym momencie nasze spojrzenia się spotkały. W jego wzroku nie było już niepewności, było tam tylko czyste podniecenie. Ja jęczałem, nie mogłem się od tego powstrzymać. Pokój wypełniały moje jęki i mlaskanie Kamila biorącego mojego penisa do buzi. W pewnym momencie poczułem, że koniec jest bliski, głośco zajęczałem - Aaaaaa! Dobra juuuuuż, starczy, dochodzę! - krzyknąłem. Kamil wyją mój sprzęt z buzi i jeszcze pomógł mi ręką. Całe moje cało było w skurczach, głośno jęczałem a sperma wystrzeliła z mojego chuja na klatkę i brzuch. Wygiąłem plecy w łuk, po czym opadłem bezsilnie na kanapę.

Oddychałem ciężko. Kamil jeszcze przez chwile był pomiędzy moim nogami i obserwował jak moja ospermiona klatka unosi się i opada, gdy oddychałem. Miałem chwilę na ogarnięcie się. Nie było lekko mi wstać, nogi miałem jak z waty. Poszedłem jednak do łazienki, wytrzeć to co naprodukowały moje jądra, a Kamil wypompował z nich ustami. Gdy wróciłem zobaczyłem Kamila dumnie siedzącego na kanapie, z nogami szeroko rozłożonymi, abym miał wygodną pozycję. Jego pałka starczała tak, że bałem się, że skórka mu pęknie. Wypiliśmy kieliszek wódki, aby upojenie alkoholowe dalej nas trzymało, po czym uklęknąłem przed kolegą. Zbliżyłem głowę do jego sprzętu. Poczułem zapach jego skóry i nawilżonej główki. Nie chciałem stopniować pieszczot i wziąłem jego penisa do buzi. Kami w tym momencie zaczął jęczeć i mruczeć. Brałem jego dużego penisa najdalej do ust jak tylko potrafiłem. Moje ruchy były coraz szybsze. W pewnym momencie poczułem rękę Kamila na mojej głowie, którą zaczął nadawać mi rytm. Chciałem sprawić jak największą przyjemność przyjacielowi. Skóra na jego penisie była bardzo delikatna, choć sama pałka była twarda jak kamień. Kręciłem kółka językiem po czerwonej główce penisa, zaciskałem na niej usta po czym brałem cały jego sprzęt do buzi. W pewnym momencie podniosłem wzrok i spojrzeliśmy sobie z Kamilem w oczy. On był w ekstazie. Wiedziałem, że od bardzo dawna marzył o seksie oralnym. Prawdopodobnie wyobrażał sobie, że jego pałka będzie w ustach Kasi a nie moich, ale to nie miało teraz znacznie. Teraz liczyła się czysta przyjemność. Robiąc mu loda zacząłem wędrować rękami po jego ciele. Po jego brzuch u klatce piersiowej. Ściskałem jego napięte ramiona, czułem unoszącą się klatkę piersiową. Wyjąłem na chwile penisa z buzi i spojrzałem, jak lśni od śliny. Spojrzałem na Kamila, który się do mnie błogo uśmiechnął. To dało mi bodziec, żeby się jeszcze bardziej postarać. Zacząłem mu ssać, moje ręce gładziły jego łono i pieściły jajka. Kamil mruczał i nagle zaczął głośno jęczeć. Uniosłem tylko wzrok widząc jak jego brzuch się napina, jak pięknie wyeksponowany jest jego kaloryfer na spoconym brzuchu. Jego penis zaczął pulsować i nie wiedząc, kiedy w moich ustach wystrzelił spermą. Nie wiedziałem co mam robić, nie myłem na to przygotowany. Część połknąłem, ale nie dałem rady wszystkiego, po czym wypuściłem z ust penisa, ale ten dalej dostarczał kolejne porcje nasienia. Reszta pokryła moją brodę i klatkę piersiową. Kamil wydał jęk ekstazy i opadł na kanapę bezsilny. Ja szybko wytarłem ręką spermę z brody. Gdy Kamil nie patrzył nabrałem jej na palec, aby jeszcze trochę połknąć - jej smak mnie nie obrzydzał, a wręcz przeciwnie, dodatkowo podniecał.

Gdy Kamil chwilkę odpoczął zaczął mnie przepraszać, mówił, że nie czuł, że dochodzi, że nie chciał spuścić się mi w ustach, że jest mu bardzo przykro, ale nie miał nad tym kontroli, było mu zbyt dobrze. Powiedziałem, że ok, spoko, ale następnym razem niech uprzedza. Nie wiedziałem, czy będzie następny raz. Wiedziałem, że Kamil nie jest gejem. Może jest napaleńcem, seksoholikiem, może przesadza z masturbacją, wiele rzeczy go podnieca, ale na pewno nie jest gejem ani bi. Uwielbiał kobiety, ich piersi, tyłeczki a przeżycia tego wieczoru miały go po prostu zadowolić seksualnie. Ja nigdy nie myślałem o sobie jako o geju. Podobają mi się kobiety, ale ten wieczór był magiczny – wiadomo, że sprawiało mi przyjemność jak Kamil mi ciągnął, ale bardzo podobało mi się także, gdy to ja mogłem sprawić mu przyjemność, gdy to ja robiłem mu loda i wędrowałem ustami po jego ciele. Może jestem bi? Sam nie wiem, od dziś wiem, że lubię lody. - dobrze mieć takiego przyjaciela jak ty - powiedział Kamil. Skończyliśmy butelkę wódki i poszliśmy wziąć wspólną kąpiel. Podczas gdy byliśmy w wannie rozmawialiśmy normalnie, tak jakby się nic nie stało - tak jak rozmawiają dobrzy przyjaciele.

40%
15450
Dodał Sprite1 20.11.2018 07:28
Zagłosuj

Komentarze (2)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
Wojtekw1981 Dobrze sie to czyta i chętnie przeczytam kolejne części np o tym jak chłopaki sie bardziej integrują na obozach sportowych
30.08.2020 21:44
Guzz Super! Teraz liczę na na kolejne podobne opowiadania ;)
26.11.2018 14:21

Podobne opowiadania

Brat 9

Część 13 Zaczęła się runda 2 między moim bratem, który wygrał ze mną a Robertem. Kutas Jacka był wiotki dopiero co spuścił się w moje usta kutas Roberta był mały ale widać było że walka moja z Jackiem go podnieciła Robert złapał Jacka od tyłu za szyję i padli razem na podłogę leżąc na bokach Robert trzymał cały czas Jacka od tyłu za szyję zarzucił nogę na niego i obrócili się na plecy Robert poruszał się po plecach brata jak by go już dymał Jacek zaczął... Przeczytaj więcej...

Kolega mnie obrażał ,więc go ZGWAŁCIŁEM !!!

Zanim zacznę muszę wam powiedzieć ,że w czasach szkolnych często śpiewałem na różnych apelach. Mój nauczyciel był miły i brał do śpiewania dzieci ,które nie umiały w ani jednym stopniu. Jednego dnia apel był katastrofą. Gdy byłem przed salą rozmawiałem z Michałem który był ode mnie starszy ode mnie o 2/3 lata. Widział ten apel i powiedział że śpiewałem jak 6 letnia dziewczynka. Zdenerwował mnie tym ponieważ miałem niższy głos od niego. Dużo razy tak żartował... Przeczytaj więcej...

Tato i ja, część VI

W zasadzie bzykanko moje i ojca trwało w najlepsze, a dni stały się powtarzalne. Było to niezwykle przyjemne. Po kolejnym wspólnym weekendzie, w poniedziałek ojciec nagle powiedział: - Synu ja jednak nie wytrzymam. Bardzo mi pomagasz w tym, żebym mamy nie zdradził, ale raz na jakiś czas muszę zamoczyć w cipce. Po prostu mam taką potrzebę. Spojrzałem na ojca przerażony: -Chyba mamy nie zdradzisz? – spytałem. - Nie! Skąd? Po prostu jutro biorę wolne, powiedziałem chłopakom... Przeczytaj więcej...