Opowiadania erotyczne :: Przygoda w delegacji

Hej. Mam na imię Kamila mam 28 lat i od 4 lat jestem szczęśliwą mężatką i matką 3 letniego dziecka. Mam 169 cm wzrostu przy 70 kg wagi, mam spore piersi ładna pupkę i ciemne włosy, pracuję w obsłudze klienta w dużej firmie na Mazurach. Dostałam zaproszenie na 3 dniową konferencje z mojej branży, miałam obiekcje czy to dobry pomysł zostawiać rodzinę na taki czas, poszłam do mojej Pani kierownik z pytaniem czy też dostała zaproszenie i czy jedzie, oznajmiła mi że Ona jechać nie może a ktoś musi reprezentować naszą firmę i muszę jechać.

Zbliżał się termin konferencji, trochę denerwowałam się wyjazdem z jednej strony miałam wyrzuty sumienia że zostawiam rodzinę ale z drugiej chciałam się rozerwać poznać nowych ludzi, złapać nowe kontakty. Na konferencje miałam ok 200 km hotel na Podlasiu położony w głuszy nad jeziorem, widok był piękny połowa maja 20 stopni w cieniu pogoda przepiękna, konferencja się rozpoczęła usiadłam w środku przetrwałam pierwsze wystąpienia mówiąc sobie aby do przerwy kawowej, po przerwie poszłam do recepcji zameldować się i odebrać klucz od pokoju, okazało się że przez awarie w pokoju obok będę miała współlokatorkę, trochę się ucieszyłam przynajmniej będzie z kim pogadać w wolnych chwilach.

Znalazłam pokój, moja współlokatorka była już w pokoju zajęła łóżko od okna, miała na imię Danuta miała 45 lat była piękną zadbaną kobietą o super figurze, chciała bym wyglądać w jej wieku jak Ona. Przywitałyśmy się, rozpakowałam swoją walizkę zadzwoniłam do męża w celu kontroli czy na pewno sobie radzi sam, wziął 3 dni urlopy i miał ten czas z spędzić sam z synem, taki męski czas Ojca z synem. Poszłyśmy na wykłady razem, Danka znała tu sporo osób jeździ na takie konferencje od wielu lat, przedstawiła mnie paru osobom z którymi wymieniłam się wizytówkami.

Nadszedł czas upragnionej uroczystej kolacji z muzyką na żywo przynajmniej tak było napisane w programie konferencji, ubrałam się w najlepszą kieckę jaką miałam, wysokie szpilki i byłam gotowa na tańce do rana, moja koleżanka z pokoju też się odstawiła aż szczerze zaczęła mi się podobać jako kobieta, była naprawdę piękna, ukradkiem lustrowałam ją wzrokiem.

Siadłyśmy razem z koleżanką przy stole zjadłyśmy kolacje i zaczęła grać muzyka, wypiłyśmy trochę Prosseco już alkohol zaczął robić swoje i poszłyśmy tańczyć po kilku piosenkach byłam pod wielkim wrażeniem jak tańczy moja współlokatorka, tak kręciła swoją piękną pupką. Udałyśmy się na zewnątrz trochę złapać oddech wzięłyśmy jeszcze po lampce wina i usiadłyśmy przy stoliku nad jeziorem, był ciepły wieczór powiedziałam Dance że pięknie tańczy.

- Dziękuje jesteś bardzo miła ale Ty też ładnie kręcisz dupcią

- Daj spokój bo się zaczerwienie

- Naprawdę widziałam jak faceci patrzyli na Ciebie

- Oj Danuś przestań mam męża inni faceci w ogóle mnie nie interesują

Poszłyśmy na sale jeszcze trochę potańczyć i o koło 2 nad ranem wróciłyśmy do pokoju, Poszłam od razu pod prysznic żeby zmyć z siebie cały pot, tylko zapomniałam zabrać ze sobą bieliznę na zmianę, pomyślałam że w końcu dwie kobiety nie ma czego się wstydzić wyszłam całkiem naga z łazienki, lubię tak czasem chodzić po domu i prowokować męża. Danka się spojrzała na mnie uśmiechnęła a jej wzrok spoczął na mojej wygolonej brzoskwince,

- Kochana widzę że Ci się podobam nie wiem czym mam już tak zostać czy założyć coś na siebie – z zalotnym uśmiechem przygryzając dolną wargę czekałam na rekcje mojej koleżanki

- Kamilka możesz tak zostać lubię nagość i jak pozwolisz też wezmę prysznic i zostanę nago.

- Pewnie czujmy się swobodnie

Położyłam się na łóżku włączyłam jakiś kanał muzyczny żeby nie coś leciało w tle i czekałam aż pojawi się naga piękna kobieta w drzwiach łazienki. Wyszła a Ja nie mogłam się napatrzyć na te piękne seksowne ciało, podniecona byłam na maksa, nie powiem kiedyś miałam fantazje żeby pieścić się z kobietą ale jak poznałam męża to Tylko on był w moim zainteresowaniu.

Siadła na moim łóżku odwróciła się twarzą w moją stronę i zaczęła gładzić ręką mój brzuch trącając niby przypadkiem moje sterczące od podniecenia sutki. Wzięłam jej rękę i położyłam ją na moim łonie które już płonęło od podniecenia. Kochanka zaczęła taniec palców na mojej brzoskwince masowała łechtaczkę by później włożyć jeden palec do środka, potem drugi, trzeci aż chlupały moje soki byłam taka mokra wyginałam się i głośno jęczałam, zaczęła ssać moje sutki i je przygryzać nie przestając bzykać palcami mojej cipeczki, przeżyłam mocny orgazm opadłam na łóżko odpłynęłam na chwile po czym się ocknęłam się a moja kobieta siedzi i patrzy na mnie z uśmiechem a w jej oczach widać było pożądanie. Wstałam położyłam moją kobietę na plecy rozchyliłam delikatnie uda przybliżyłam się twarzą do jej łona poczułam zapach jej podniecenia to było niesamowite musiałam ją spróbować i tak zrobiłam, zachłannie wbiłam się w jej kobiecość jak bym chciała Ją całą zjeść albo wyssać, lizałam zachłannie i bardzo mocno słyszałam jak jęczy jak jej dobrze. Oderwałam się chwilę przewróciłam ją na brzuch i kazałam wypiąć dupkę , zawsze chciałam spróbować kobiecej dupci jak to jest, kochanka posłusznie wypięła się w moją stronę, zaczęłam bez ceregieli lizanie jej dupci a palcami cały czas masowałam łechtaczkę, kiedy wwiercałam się językiem w jej odbyt paluszkami dobierałam się do pochwy, tak ją ostro bzykałam palcami i językiem, orgazm przyszedł szybko i był naprawdę głośny, opadłyśmy razem na łóżko i tak w tulone w siebie zasnęłyśmy. Kiedy obudziłam się rano moja kochanka była w łazience, miałam mętlik w głowie co jej powiedzieć czy podziękować za wspaniały seks czy może przeprosić. Danka wyszła naga z łazienki wycierając jeszcze mokre włosy w pokoju, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:

- kochanie dziękuję za wspaniałą noc dawno już nie miałam takiego orgazmu- podeszła do mnie pocałowała mnie w usta.

- to ja Tobie dziękuję za wspaniały seks mam nadzieję że nie ostatni

- idź pod prysznic i idziemy na śniadanie bo już późno

Wstałam poszłam pod prysznic, ubrałyśmy się nawzajem co było bardzo podniecające bo przy okazji trochę się dotykałyśmy w najbardziej wrażliwe miejsca, na śniadaniu przy każdej okazji próbowałyśmy się dotknąć tak żeby nikt nic nie podejrzewał, to nogą pod stołem, miałam założoną dosyć krótką spódniczkę i kiedy delikatnie rozchyliłam nogi poczułam nóżkę mojej kochanki pomiędzy moimi udami już zaczęło robić mi się bardzo mokro, a ona siedząc naprzeciwko mnie tylko się uśmiechała i przygryzała dolną wargę.

Po śniadaniu jeszcze miałyśmy chwilę czasu dokładnie 20 minut wzięłam za rękę moją kochankę i prawie siłą zaciągnęłam ją do pokoju zsunęłam rajstopki oraz majtki i kazałam jej mnie wylizać do szłam bardzo szybko znowu był to wspaniały orgazm…. Poszłyśmy razem na wykłady teraz nawet na chwilę nie odłączałyśmy się od siebie jak papużki nierozłączki… CDN
80%
14011
Dodał pornomaniaczka 09.11.2019 13:00
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Kolonie 1

Kolonie 1
Kolonie 1 Ola nie chciała jechać na te kolonie. Uwielbiała biegać z koleżankami po przyległych do ich osiedla polach i lesie, w którym dodatkowo były dwa cudowne jeziorka. Szczególnie nad jedno lubiła chodzić. Była tam mała polanka, której jedna strona schodziła łagodnie do jeziora a w nim wyjątkowo żwirowe dno i to dosyć daleko. Rozkładały koce na wysokiej trawie i opalały się na golasa. Już rok temu wpadły na ten pomysł i dlatego były równiutko opalone na całym ciele... Przeczytaj więcej...

Za latarnią mur

Paczka lukrowanych ciasteczek i herbata owocowa powinny być odpowiednie. Nie chciała iść do Doroty z pustymi rękoma, tym bardziej, że wyjdzie od niej najprawdopodobniej z sukienką. Dzwonek. Przywitała ją w bieliźnie bardzo za to przepraszając, ale właśnie wróciła i dopiero co zdążyła wziąć prysznic. "Ma nie tylko piękną twarz". Krystyna nie wiedziała jak ma się zachować. W urodzie Doroty było coś co przykuwało spojrzenie, hipnotyzowało, coś czemu nie mogła się oprzeć... Przeczytaj więcej...

Mój Bi-zon (część 2)

„Właśnie się masturbuje wyobrażając sobie, jak siedzisz na moich ustach, a ja wysysam Cię do ostatniej kropelki. Coraz mocniej rozchylam Twój twardy, zgrabny tyłek, który czeka bym w niego weszła palcem. Zobacz… jaka jestem mokra…” W komplecie z sms’em była fotka. Na niej centralnie mieniła się mięsista, bordowa, wygolona cipka. Z pomiędzy rozchylanych przez wilgotne palce warg widać było sączący się gęsty, biały sok. No i te paznokcie. Długie... Przeczytaj więcej...