Opowiadania erotyczne :: Koledzy z drużyny cz. 3


Tydzień po powrocie zadzwonił do mnie Kamil, że chce się spotkać po szkole i pogadać. Był piątek, a on miał wolną chatę, więc po drodze do niego kupiłem butelkę schłodzonej wódki i drobne przekąski. Gdy zaszedłem do jego mieszkania okazało się, że kolega wpadł na podobny pomysł i już czekał z przygotowanymi kieliszkami. Usiedliśmy w jego pokoju i podczas grania na konsoli rozmawialiśmy. Kamil nie był w dobrym nastroju, co było po nim widać.

-Pokłóciłem się z Kasią - zacząć żalić się Kamil – tym razem tak naprawdę. To chyba koniec z nami. Niby nie powiedziała tego wprost, ale to raczej przesądzone


-Serio? A może to tylko mała kłótnia i jeszcze do siebie wrócicie?


-Raczej nie. Prawie na pewno nie. Fakt faktem było nam razem dobrze. Razem odrabialiśmy lekcje, chodziliśmy do kina no i oczywiście ten seks. No może to złe słowo, bo seksu jeszcze nie uprawialiśmy. Nawet druta mi jeszcze nie ciągnęła, a już ją przekonałem do tego. Mieliśmy to zrobić, ja ją pięknie wylizałem, nawet kilka razy. Miała się zrewanżować, a tu nagle klops i się rozstajemy

-Nie przejmuj się stary, jak nie ta to inna. Szkoda, że nie pobawiłeś się z nią więcej, ale to nie ostatnia dziewczyna na świecie.


-Może i nie ostatnia, ale gdzie ja znajdę drugą z takimi cyckami. No i nie tak łatwo namówić laskę, żeby wzięła do buzi a ta już chciała.


Podczas tej rozmowy, nie wiem, dlaczego, ale wyobrażałem sobie jak Kamil zabawia się z Kaśką. Kamila widziałem nago, wiem jaką ma pałę, widziałem, jak dochodzi. Wyobrażałem sobie jak robi jej minetę, całuje po piersiach i ssie sutki. Kasia to naprawdę ładna dziewczyna. To dziwne, ale Kamil też zaczął wydawać mi się w pewien sposób pociągający. Jest dobrze zbudowany, dba o siebie, od niedawna jest dokładnie wygolony – nie dziwie się, że Kasia nabrała apetytu, żeby wziąć jego pałkę do buzi. Wyobrażałem sobie jak robi mu loda po czym on na koniec tryska na jej jędrne cycki. Kamil ma bardzo duży wytrysk, o czym mogłem przekonać się już dwukrotnie. Ostatnio, gdy się masturbowałem przypominałem sobie jak najpierw trzepałem z Kamilem a później z nim i Dawidem. Podniecały mnie te wspomnienia. Nie wiem, dlaczego, ale szczególnie nakręcało mnie wspomnienie, gdy przez tą chwilę robiłem Kamilowi dobrze a on mi. Dotykając się wyobrażałem sobie, że to on trzyma w ręce mojego nabrzmiałego penisa, stanowczo go ściska i porusza skórką w górę i w dół. Przyjemność sprawiało mi także wyobrażanie, że ja go dotykam. Fajnie było czuć w ręce jego sztywną, dużą pałkę z delikatną skórką. Pocieszyłem kolegę po stracie dziewczyny i wypiliśmy jeszcze jedną kolejkę.

Było już dość późno i gra na konsoli nam się znudziła. W mieszkaniu było gorąco, w czym pomogła też wypita wódka. Rozebraliśmy się więc do bokserek, w których mieliśmy spać i poszliśmy oglądać telewizje. Oczywiście nie brakowało też kolejnych kolejek alkoholu. Kamil trochę się rozchmurzył, złapał lepszy humor. Śmialiśmy się, żartowaliśmy a on przelatywał po kanałach w telewizji szukając czegoś ciekawego. Patrzyłem na jego ciało jakoś inaczej niż zazwyczaj. Zacząłem dostrzegać, że jest naprawdę atrakcyjny. Jego mięśnie brzucha napinały się przy śmiechu, co dziwnym trafem mnie podniecało. Patrzyłem na jego klatkę ze stojącymi sutkami, jego ramiona i napinające się bicepsy, gdy po coś sięgał. Tyłka może nie miał takiego jak Dawid, ale jego bokserki i tak były fajnie opięte. Spojrzałem przód jego bielizny. Widać było zarysy pałki i jajek. W tym momencie starałem sobie przypomnieć, jak wygląda jego sprzęt, gdy jest gotowy do akcji. W tym momencie z tego zamyślenia wyrwały mnie jęki w telewizji – na jednym z kanałów leciał jakiś film erotyczny. Cycki laski było widać normalnie, lecz scena była tak kręcona, żeby nie było widać jej cipki i oczywiście pały gościa, który ją dymał “na pieska”. Oglądaliśmy chwilę film i komentowaliśmy.

Piękna sprawa takie dymańsko - zaczął Kamil wpatrzony w ekran. - dużo bym dał, żeby móc spróbować. Powiem Ci, że nawet myślałem, czy nie wynająć jakiejś dziwki. Hajsu tylko mi szkoda. Taka laska bierze pewnie kilka stówek a z kieszonkowego tego nie uzbieram. A te panny z naszego liceum dymać się nie chcą. Nawet na laskę trudno je namówić. Tak jak mówił Dawid, dopiero studentki są bardziej chętne, ale takie z kolei trudno wyrwać - Kamil był wyraźnie podniecony tym co mówił. Słychać było to po jego głosie, ale też w jego bokserkach pojawił się namiot. Nie ukrywam, że mi też stanął. Nie mogłem dobrze usiąść, bo penis prawie rozrywał mi moje białe slipki. Ich materiał był tak cienki, że widać było naciskającą na niego pałkę. Na ekranie gość przestał dymać laskę, która w tym momencie uklęknęła przed nim i zaczęła ciągnąć mu lachę. Tzn. Tak się domyślam, bo oczywiście nic nie było widać - widzieliśmy tylko jej głowę poruszającą się przy jego łonie.

-Muszę ci się przyznać, że chyba jeszcze bardziej od seksu chciałbym spróbować orala - powiedział Kamil, po czym wypiliśmy kolejny kieliszek, będąc już w połowie drugiej butelki wódki. Byliśmy już dobrze pijani. - To musi być niesamowite jak laska bierze do buzi. Delikatnie dotyka go językiem, potem obejmuje ustami i coraz szybciej penis w nich znika. Dobra, ja jestem na maksa napalony, może włączymy prawdziwego pornola zamiast tego gówna?

Zgodziłem się na ten pomysł. Bardzo chciało mi się trzepać, pała stała mi już maksymalnie i chciałem sobie ulżyć. Kamil przyniósł laptopa i podłączył go do telewizora, aby byśmy mieli lepszy widok. Włączył jakiegoś pornosa z jedną laską i dwoma chłopakami, niewiele starszymi od nas. Kamil usiadł obok mnie na kanapie i bez słowa ściągnął swoje bokserki do kostek. Ja ucieszony, bo też miałem na to ochotę, zbroiłem to samo. Siedzieliśmy nadzy obok siebie na kanapie robiąc sobie dobrze. Oglądaliśmy porno, choć obaj ukradkiem zerkaliśmy na siebie nawzajem. Widziałem, że Kamil chce coś powiedzieć, ale jakoś nie mógł się przemóc. W końcu się odważył - słuchaj, a może jak już tak trzepiemy i raczej nie ma szansy na to, żeby dziś nam się trafiła taka laska jak tym chłopakom z filmu, to może choć potrzepiemy sobie nawzajem? Zawsze to lepiej niż swoją ręką. - propozycja Kamila mnie zdziwiła, ale i ucieszyła. Zgodziłem się, dodając tylko, że to musi zostać między nami. Kamil od razu przysunął się bliżej mnie, żeby było nam wygodniej, do tego stopnia, że dotykaliśmy się udami. Chwycił moją pałkę, starając się, żeby wyglądało to tak, że robi to niechętnie i zaczął trzepać. Ja również zająłem się jego sprzętem. - heh nie wiem, jak to jest, ale faktycznie jak ktoś inny trzepie to jest zupełnie inaczej - powiedziałem. - No tak, uwielbiałem, jak robiła to Kaśka. My jesteśmy kumplami i to taka przyjacielska przysługa powiedzmy. Wiadomo, że nie jesteśmy gejami, ale dla kolegi można się poświęcić, żeby zrobić mu przyjemność, co nie? - oczywiście potaknąłem i zacząłem mu trochę szybciej trzepać. On zrobił to samo. Czułem jego silny uścisk na moim sprzęcie, a po przyspieszonym oddechu, cichych jękach i mruczeniu wiedziałem, że jest bardzo podniecony. Na ekranie jeden z chłopaków dymał laskę a ona w tym czasie robił loda drugiemu z nich. - dobra, trochę zwolnij, bo zaraz trysnę, a nie chcę jeszcze kończyć. Możesz trochę pobawić się moimi jajkami? - spytał Kamil, a ja z chęcią to zrobiłem. On zaczął także dotykać mnie po mosznie, żeby lekko ochłodzić bardzo nagrzaną atmosferę. W pewnym momencie powiedział, że Kasia bardzo lubiła jak ssał jej sutki i zastanawia się czy chłopakom też to sprawia przyjemność. Po chwili stwierdziliśmy, że to przecież nic takiego i możemy spróbować. Zbliżył twarz do mojej klatki dalej delikatnie tarmosząc mojego penisa. Gdy zaczął mi ssać sutki nie wytrzymałem i zacząłem dość głośno jęczeć. Kamil miał zamknięte oczy, powiedział, że wyobraża sobie, że ssie sutki dziewczynie. Robił to cudownie, najpierw delikatnie je całował, potem lizał, żeby w końcu zacząć ssać i lekko podgryzać. Prawie wiłem się na kanapie z rozkoszy. Czułem ciepły język Kamila na moich sutkach oraz jego oddech na klatce piersiowej. Gdy się do mnie nachylał swoją pałką dotknął mojego uda. Gdy przestał powiedział, że czas na rewanż i zamianę ról.

Żałowałem, że to już koniec, ponieważ było mi bardzo dobrze. Zbliżyłem się do jego pięknie wyrzeźbionej, lekko spoconej od atmosfery. Najpierw zacząłem ją całować. Bardzo podobał mi się smak skóry Kamila. On siedział nieruchomo oddając mi swoje ciało do dyspozycji. Ręką powoli pieściłem jego penisa, a ustami całowałem klatkę. Nie chciałem szybko przechodzić do sutków. Najpierw całowałem klatkę, później skierowałem się w kierunku szyi, ramion, a widząc, że on nie protestuje obrałem przeciwny kierunek. Z moimi pocałunkami schodziłem trochę niżej. Zacząłem całować jego brzuch. Chciałem wypieścić każdą kostkę jego kaloryfera. Całowałem także jego pępek i dalej schodziłem niżej, patrząc czy mi pozwoli. Kamil już nie miał zamkniętych oczy, patrzył co robię, do czego zmierzał, widać było w jego wzroku niepewność, ale nie protestował. Zszedłem niżej, złapałem jego pałkę mocno i odciągnąłem ją od łona. Zacząłem całować jego podbrzusze i łono. Było takie gładkie, takie delikatne, myślałem w tym momencie jak może smakować jego penis. Od podbrzusza łona zacząłem schodzić niżej i już chciałem zacząć pieścić ustami trzon jego penisa, ale uznałem, że on może uznać to za przesadę, że to będzie złamanie granic i z przyjaciele wyświadczającego tylko “dobrną przysługę” koledze wyjdę na pedała. Wróciłem wiec wyżej i zacząłem bawić się jego sutkami. Kamil cały czas jęcał. Zastanawiałem się czy takie same odgłosy wydawał podczas pieszczot z Kasią, czy ona też tak mu robiła, a może to były dla niego zupełnie nowe doznania? Ssałem jego sutki, lekko je podgryzając. Czułem jak jego penis pulsuje w mojej ręce, nie poruszałem już ręką w górę i w dół, bo nie chciałem by teraz kończył. Oderwałem się od jego klatki i spojrzałem w oczy.

-To było zajebiste. Serio, masz do tego talent, nawet zazdroszczę lasce, której będziesz dogadzał. - powiedział Kamil po czym lekko się odsunął. Byliśmy mocno rozgrzani, ale i lekko zmieszani. Nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Wolę dziewczyny, a przed chwilą prawie wziąłem do buzi penisa kolegi. Potrzebowałem chwili, żeby ochłonąć. Kamil chyba też lekko zmieszany musiał zebrać myśli. Wstałem i nalałem wódki do kieliszków. Ręce z nerwów i podniecenia tak mi drżały, że sporą część rozlałem. Wypiliśmy kolejkę a zaraz po niej następną. Żeby lekko się uspokoić, przestaliśmy się trzepać, lecz dalej nadzy ze sterczącymi pałami oglądaliśmy porno na telewizorze. W tym momencie aktorka zrobiła loda jednemu z chłopaków. Kamil obserwował tą scenę, lekko oblizując usta. Nagle do dziewczyny dołączył drugi chłopak i także on zaczął ssać pałkę tego chłopaka. Kamil wyraźnie się poddenerwował

- Sorry, stary, myślałem, że to normalny film i oni po prostu przedymają tą laskę, nie wiedziałem, że to jakieś klimaty bi.

-spoko, film jest w sumie niezły. Dobrze dawali czadu, szczególnie gdy jeden dymał ją od tyłu a ona ssała pałkę drugiego. - powiedziałem lekko zmieszany, ale wciąż podniecony. Może nawet bardziej niż wcześniej. - Zaraz dalej będziemy trzepać, co? - spytałem, a Kamil się zgodził. Wypiliśmy jeszcze po dwa kieliszki i zaczęliśmy walić konia - każdy swojego. W pewnym momencie zebrałem się na odwagę i wziąłem do ręki pałkę Kamila. On niepewnie, ale uczynił to samo z moją.

-Słuchaj stary, jak już tak wszystkiego próbujemy, to może byśmy zrobili też coś innego? No wiesz, oczywiście, tylko, żeby sprawdzić, jak to jest - powiedziałem niepewnym głosem, czekając co odpowie kolega?

-Ale co masz na myśli?

-No zawsze byłeś ciekawy jak to jest jak ktoś Ci robi loda. Ja z resztą też. Możemy się umówić, że najpierw jeden się poświęci i zrobi przysługę drugiemu a potem zamiana. Robienie loda musi być nieprzyjemne...-powiedziałem, choć w to nie wierzyłem-… ale jak ktoś ci robi to musi być super. Umówilibyśmy się tak, że najpierw jeden robi przysługę drugiemu a potem na odwrót.

-No nie wiem.-Kamil udawał, że się chwilę zastanawia, choć widziałem, że jest tak podniecony, że zrobi wszystko, byle ktoś się nim zajął- No robienie loda musi być mało przyjemne, ale w sumie czego się nie robi dla przyjaciół. Pomagaliśmy sobie w wielu sytuacjach, ja mogę dla ciebie zrobić nawet taką przysługę, jeżeli będziesz chciał. Jednak kumpel to kumpel, trzeba sobie pomagać.

Czyli doszliśmy do porozumienia. Pozostała tylko kwestia, kto ma to pierwszy zrobić. Kamil wybrał reszkę i przegrał. Siedziałem dalej na kanapie rozkładając nogi. Kamil uklęknął przede mną i najpierw chwycił ręką mojego penisa. Teraz ten uścisk był inny niż gdy poprzednio go trzymał - był bardziej stanowczy. Zaczął od lizania mojego worka, po czym zaczął go lekko ssać. Przeszedł do łona, delikatnie je całując. Z mojego wygolonego łona przeszedł na penisa, którego lizał i całował. Ręką zsunął napletek z główki, popatrzył na nią chwilę i wziął do buzi. To było cudowne, na chwile odleciałem odchylając głowę do tyłu. Czułem ciepło jego warg, języka policzków. Ruchy Kamila były coraz bardziej pewne. Spojrzałem w dół i obserwowałem, jak
40%
13450
Dodał Sprite1 19.11.2018 07:50
Zagłosuj

Komentarze (3)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
Boski123 Mmmm mega słodkie ale brakuje końca
19.11.2018 21:49
Sprite1 Guzz, spokojnie, będzie kontynuacja, nie wiem dlaczego tak urwało :P
19.11.2018 20:07
Guzz Nie mozna kończyć w połowie zdania :/ gdzie reszta ?Chcę wiedzieć co było dalej... :(
19.11.2018 19:33

Podobne opowiadania

Łowca kutasów – włoskie smaki

Sobota, Godzina 22:00, Wrocław, Cactus Club W ten weekend byłem we Wrocławiu. Nocowałem w Dzielnicy Czterech Świątyń, czyli blisko klubu nocnego Cactus, przeznaczonego do dobrej zabawy. Ponadto byłem tego dnia mega wyposzczony i podjarany. Miałem ochotę possać kutasa i nadziać się na porządnego drąga. Nic dziwnego więc, że wieczorem z kurwikami w oczach, ciągle odstającym w ciemnych spodniach dresowych, szedłem pełen nadziei na jebanie do klubu. Wszedłem do lokalu o dość... Przeczytaj więcej...

Chodź za mną

- Teraz to na pewno nie zdążę– pomyślał przytłoczony nagłym atakiem kolejnej przeciwności losu. Impulsywnie chwytał porozrzucane książki i zeszyty – zawartość plecaka, który przed chwilą, stawszy się gwoździem do trumny jego dzisiejszego pecha, nie wiedzieć z jakiej przyczyny rozpruł się na szwie tak nagle i tak poważnie, że cała zawartość znalazła się naraz na podłodze. Opamiętał się na chwilę, gdy podnosił żółtą teczkę na dokumenty, z której wysunęło... Przeczytaj więcej...

Mów mi Panie

Pukanie do drzwi wyrwalo Michala z objec laptopa. Ruszyl leniwie do drzwi, poprawiajac luzny t-shirt. Puk! Puk! Ponagla niezapowieziany gosc. Otwrte drzwi ukazuja mlodego, w miare wysokiego i umiesnionego mezczyzne. Luzne szare, dresowe spodnie i dopasowana koszulka podkreslaja meskie walory przybysza. -Siema mlody, zastalem moze Marka? - pyta nieznajomy, prezentujac rzad bialych zebow. -eee. Nie ma go. Jest w Krakowie, wraca chyba za dwa dni. -Kurde, sluchaj, moze ty bys mi pomogl. Twoj brat... Przeczytaj więcej...