Opowiadania erotyczne :: Niespodzianka pod prysznicem

Zawsze na początku maja jadę z paczką 2 kumpli i trzech dziewczyn do Karpacza i za każdym razem nocujemy w schronisku wysoko w górach. Właściwie to my faceci jesteśmy zawsze w tym samym składzie a laski na ogół się zmieniają. Mamy po 25 lat i pracujemy w jednej firmie. W tym roku też wyjechaliśmy w tym samym męskim składzie i trzy kumpele z działu zbytu naszej fabryki. Zupełnie nie przeszkadzało nam, że dwie z nich były mężatkami a na wyjazd wyjechały rzekomo na szkolenie. No ale nie ich będzie dotyczyła historia, którą chcę opowiedzieć. Po ostrym jebanku z jedną z koleżanek, poszedłem do łazienki wziąć prysznic. Mankamentem a może jak w tym wypadku urodą tego typu noclegów jest to, że nie ma łazienek w pokojach a jedynie wspólne na piętrze. Nie pamiętam czemu wszedłem do pierwszej łazienki, nie sprawdzając czy na drzwiach jest kółeczko czy trójkącik i szybko ściągnąłem swoje spodnie dresowe i koszulkę, i odkręciłem wodę. Namydliłem całe ciało i szybko zmyłem pod prysznicem. Później namydliłem jeszcze raz swoje krocze i zacząłem zabawiać swoim naprawdę pokaźnym kutasem. Nagle wchodząc tyłem a więc nie mogła mnie od razu zauważyć do kabiny weszła niezwykle zgrabna i jak się później okazało i ładna blondyneczka. Zamarłem w bezruchu trzymając w jednej garści swojego prawie dwudziesto centymetrowego grubasa a drugą ręką sięgając ręcznik, żeby ukryć ten swój skarb. Dziewczyna będąc nadal tyłem, energicznie zdjęła swój szlafroczek. Pod spodem była całkowicie goła. Mój kutas, który dotychczas był w pół wzwodzie i odpoczywał po ostrej jeździe w pokoju, nagle jakby dostał ostrego kopa. W mgnieniu oka przyjął swoje maksymalne rozmiary i zaczął zerkać na to cudowne zjawisko, które nagle znalazło się w zajmowanej przez niego i mnie oczywiście kabinie, swoją dużą dziurką umieszczoną w samym środku potężnej żołądzi, całkowicie odartej ze skórki a wystającej nad moją dłonią. - A co pan tu... - głośno zaczęła dziewczyna i nie dokończyła bo gwałtownie zakneblowałem jej ręką, którą przedtem wyciągałem po ręcznik, jej śliczne usteczka. - Cicho. Po co inni mają słyszeć - uspokajałem ją. Zmierzyła mnie wzrokiem. Jestem dosyć przystojnym facetem. Pewno zdałem egzamin. Dłużej wzrok zatrzymała na moim chuju i on też chyba zdał egzamin bo odpychając moją rękę już ciszej powiedziała: - Co pan robi w damskiej łazience? - Pewno się pomyliłem a co nie wolno? - odpowiedziałem pytaniem. Piękność, która tak gwałtownie wtargnęła do zajmowanej przeze mnie kabiny. Była wysoka i szczupła ale nie chuda. Miała cudownie wyprofilowane, średniej wielkości cycuszki, które były do tego stopnia jędrne, że zupełnie nie dotykały swoimi dolnymi częściami jej ciałka. Długie blond włosy opadały rozpuszczone prawie do jej cudownie krągłego tyłeczka. Twarzyczka może była trochę za bardzo barbiowata ale z całością stanowiła doskonałą kompozycję. - Nie myśl sobie, że jestem jakaś tam łatwa ale chociaż mam dosyć bogate życie seksualne, to jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z takim pięknym ogierem jak ten twój - zaatakowała pierwsza. - Nie wyglądasz wcale, że jesteś taką ruchawicą - powątpiewałem. - Od dwóch lat od kiedy rozdziewiczył mnie mój starszy brat staram się nie dać odpocząć mojej piździe i widzę, że i dzisiaj nie będzie jej to dane - zarzuciła mu rączki na szyję i charakterystycznie zginając w kolanie jedną z nóżek, przywarła do jego lekko mokrego ciała. Pochylił trochę głowę i zwarliśmy się w namiętnym pocałunku, w czasie którego nasze języki jak szalone wędrowały z ust do ust. Odepchnęła mnie pod drugą ściankę kabiny. Już myślałem, że to koniec tej przygody ale byłem w dużym błędzie. Przyjrzała się jeszcze raz mojemu chujowi i klękając przede mną zaczęła go obcałowywać i poznawać ustami a następnie swoim młodziutkim języczkiem. Wreszcie wepchnęła go maksymalnie do swojej buzi i zaczęła wędrować usteczkami po grubym trzpieniu. Widać, że robiła to z dużą wprawą. Podniosłem ją do góry i gwałtownie obróciłem w powietrzu. Wisiała teraz tak, że jej zgrabniutkie uda opierały się o moje ramiona a śliczna twarzyczka znowu była koło mojej maksymalnie sterczącej pały. Jednocześnie jej dokładnie wygolona pizda znalazła się koło moich ust. Była naprawdę prześliczna. Duże mięsiste wargi zewnętrzne, które gdy rozchyliłem językiem zaprowadziły go do różowiutkich i delikatniutkich jak płatki róży warg wewnętrznych, za którymi znalazłem dosyć długo srom. Jej dziewczęce soczki były niesamowicie smaczne i aromatyczne. A wydzielała je w bardzo dużych ilościach. - O kurwa jaka ty jesteś smaczna - jęknąłem. - Mmm... - mruknęła coś niezrozumiale zakneblowana moim kutasem. Po krótkiej penetracji językiem wejścia do jej pochwy, zmęczony tą stojącą pozycją 69, obróciłem ją znowu i postawiłem na nóżki. Nagle poczułem jej gładziutkie udo na swoim biodrze. Oparłem ją pleckami o chłodne płytki ścienne i delikatnie przykucnąłem. Naprowadziła moją pałę na wejście do swojej pizdeczki. Pchnąłem dosyć mocno biodrami do przodu i do góry. Mój olbrzymi kutas wbił się w jej gościnne krocze niemal cały. Jęknęła. Zarzuciła mi rączkę na szyję i jeszcze wyżej podniosła nóżkę. Podłożyłem dłonie pod jej śliczne pośladki i pomału tak nabitą na mego chuja podniosłem do góry. Moja pała o mało z niej nie wyszła. Znowu zwolniłem podtrzymywanie jej pupy. Opadła całym ciężarem i tym razem mój kutas wszedł w jej pizdę cały. Podnosiłem ją teraz do góry i gwałtownie opuszczałem. Odszedłem dalej od ściany i na całą długość ramion odchyliła się do tyłu. Teraz mój kutas penetrował ją jeszcze głębiej. Z tak nabitą usiadłem na posadzce. Oparła o nią stopy i teraz ona dyktowała tempo naszego pierdolenia. - Ale cię głęboko czuję. Strasznie drażnisz mój punkcik. Czuję jak gdzieś w moim środku zaczyna się ten tak oczekiwany dreszcz, który ogarnia moje wnętrze i całe ciałko. Pierdol mnie całą i śmiało możesz do środka bo biorę tabletki - dyszała i piszczała. Jeszcze raz zmieniliśmy pozycję. Tym razem bez chwili utraty kontaktu, płynnie przeszliśmy do pozycji na pieska. Teraz wchodziłem w nią jeszcze głębiej. Czułem jak przeżywa orgazm za orgazmem. Wreszcie i ja czułem jak zbliża się i moja chwila. Wbiłem swego chuja w jej pizdę i strzeliłem z olbrzymią siłą, potężną porcję ciepłej spermy w tylną ściankę jej dziewczęcej pochwy. - O kurwa jak mi wspaniale. Jeszcze nigdy nie miałam takiego orgazmu - krzyczała głośno i rzeczywiście całym jej ciałkiem targał straszliwy dreszcz euforii. Pchnął swoim chujem w jej wnętrze jeszcze kilkanaście razy by po tym wyjść pomału opadającym i tracącym swoją sztywność kutasem. - Była to naprawdę cudowna niespodzianka pod prysznicem - powiedział dysząc. Tej nocy wyruchał ją jeszcze na korytarzowej kanapie jeszcze dwa razy. Następnego dnia rozeszli się w różnych kierunkach by już się nigdy nie spotkać. KONIEC.
60%
45040
Dodał wojtur24 24.06.2013 15:00
Zagłosuj

Komentarze (2)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
wojtur24 Opinie parki, która jest sama w sobie całkowicie pozbawiona stylu, postaram się ewentualnie potraktować jako emocjonalną niechęć do mojej osoby po opowiadaniu "Diabeł i piekło". No cóż nie wszyscy muszą lubić mój styl. 06.07.2013 12:47
xxx1 nędza z bidą 24.06.2013 16:33

Podobne opowiadania

Jak ona mogła!

Dzisiaj ta idiotka przegięła! Jak mogła tak mnie podkablować? Ale od początku... Swojego ojca biologicznego nie znam, zostawił mamę, kiedy była ze mną w ciąży, rozpłynął się w nicości. Mam wychowywała mnie samotnie do momentu, kiedy skończyłem 4 lata; poznała wdowca z córką rok młodszą ode mnie i pobrali się. Traktowałem go jak swego ojca i nazywałem od początku tatą, tak jest do tej pory, a Gosia, jego córka na moją mamę mówi mamo, traktujemy się jak rodzeństwo... Przeczytaj więcej...

ONE XLVI

Podobało mi się – stwierdziła półgłosem – jak chcesz, możemy powtórzyć, mam na niego nieustającą ochotę. Moja buzia, cipka i pupa mogą go przyjąć w każdym momencie, wiesz przecież, prawda? Oczywiście, ale... – przerwał, bo podeszła młoda, niebrzydka, bardzo zgrabna kelnerka. Dobry wieczór, co państwo sobie życzą, mamy duży wybór… - w tym momencie dostrzegła błyszczącą kropelkę na brodzie dziewczyny siedzącej w towarzystwie dużo starszego... Przeczytaj więcej...

Poranne igraszki

Budzisz mnie rano, lecz nie pocałunkiem, a przynajmniej nie zwyczajnym i nie złożonym na moich ustach. Budzę się czując jak mój kutas pręży się z całych sił w Twoich ciasnych, delikatnych usteczkach. Ssiesz go tak łapczywie i mocno, pokazujesz mi wyraźnie jak bardzo chciała byś bym doszedł w Twoim gardle. Wsuwasz go bardzo głęboko, po same jądra. Czuje jak ślina z Twoich ust spływa w dół. Za chwile rozcierasz ją dłonią, masując moją twardą jak skała pałę i ssąc dalej... Przeczytaj więcej...