Opowiadania erotyczne :: W niebieskich trampkach

Była środa, następnego dnia mieliśmy mieć strasznie trudny sprawdzian z chemii. Razem z 18-letnią Sabiną postanowiliśmy, że będziemy się razem uczyć. Zaprosiła mnie do siebie, bowiem Jej rodzice mieli pojechać do znajomych na całe popołudnie i wieczór. Bardzo lubiłem Sabinę, znaliśmy się od wielu lat i często spędzaliśmy razem czas. Była ona średniego wzrostu brunetką o ładnej buzi, całkiem niezłej figurze i dość spokojnym charakterze. Cały dzień w szkole myślałem o zbliżającym się końcu lekcji i wspólnej nauce z Sabiną. Wiedziałem, że pomimo wielkiej ilości nauki znajdziemy czas na wspólne zabawy i ciekawe rozmowy.

W końcu wybiła w pół do druga. Poszedłem do domu zjeść obiad, a następnie udałem się do Sabiny. Z uśmiechem wpuściła mnie do domu. Była ubrana tak samo jak w szkole. Miała na sobie czarno-białą bluzkę, jeansy oraz wysokie, niebieskie conversy, z których lekko wystawały czarno-białe skarpetki. Gdy tylko zdjąłem buty skate'y poszliśmy do pokoju mojej koleżanki z klasy. Na łóżko miała już rozłożone książki, zeszyt i notatki. Sabina nie zdejmując trampek położyła się na łóżku. Ja usiadłem obok niej. W trakcie nauki i ja się położyłem na tym wielkim łóżku.

Ucząc się i powtarzając głośno różne definicje wielokrotnie zmienialiśmy swoje pozycje. W pewnej chwili moja głowa dotknęła lekko stóp Sabiny. Od razu odsunąłem głowę, jednak po chwili poczułem, jak Sabina przybliża ponownie swoje trampki do mojej twarzy. Tym razem nie odsunąłem się. Przyglądałem się tym fajnym trampkom i wystającym z nich skarpetkom oraz zacząłem lekko wdychać ten przyjemny zapach potu. W pewnej chwili Sabina cicho się zaśmiała. Gdy spojrzałem na Nią była już spokojna, lecz także wpatrywała się we mnie.

- Pomasujesz mi stopy?- powiedziała błagalnym wręcz głosem- po całym dniu chodzenia w tych trampkach moje stópki są już strasznie zmęczone.

- Hmmm, no mogę pomasować- powiedziałem udając wahanie i zastanowienie.

Powoli zacząłem rozwiązywać sznurowadła Sabiny w obu butach. Następnie lekko je rozluźniłem i zacząłem dotykać stóp Sabiny przez cienki i lekko wilgotny materiał trampek. Sabina westchnęła cicho, co odebrałem jako sygnał, że Jej się podoba. Po chwili rozluźniania sznurowadeł i zabawy butami, zdjąłem oba trampki i zacząłem masować stópki Sabiny ukryte w długich, czarno-białych skarpetkach. Skarpetki te były dość mocno spocone. Podobało mi się to, ponieważ mogłem poczuć fajny, lekko słonawy zapach, a także skarpetki były jeszcze milsze w dotyku.

W pewnej chwili położyłem głowę na stopach Sabiny. Zacząłem wdychać ich zapach i bardzo delikatnie muskać je ustami. Osoba patrząca z boku mogłaby stwierdzić, że oddaję hołd mojej słodkiej koleżance i Jej stópkom.

- Aż tak zmęczyła Cię tak chemia- powiedziała wesołym głosem.

- Żebyś wiedziała!- odpowiedziałem żartobliwie.

Następnie lekko zsunąłem skarpetki Sabiny. Moim oczom ukazały się Jej drobne, pięknie kosteczki. Masowałem je palcami, ale i językiem. Po słodkim uśmiechu Sabinki widziałem, że podoba Jej się taki masaż i delikatne pocałunki w spocone stópki. Z radości poruszała aż paluszkami u stópek. Gdy kostki były już wystarczające pomasować, zjechałem dalej. Odsłoniłem czerwoniutkie piętki Sabiny i od razu je pocałowałem. Były lekko twarde, dlatego też delikatnie je gryzłem. Sabina śmiała się radośnie i odruchowo wyrywała mi swoje stópki. Trzymałem Ją jednak mocno za kostki, co sprawiło, że nie dała rady mi się wyrwać.

Później pociągnąłem równocześnie za obie skarpetki Sabiny. Moim oczom ukazały się słodziutkie stópki 18-latki w pełnej gracji. Na jej długich paluszkach paznokcie były dokładnie przycięte i niepomalowane, co sprawiało, że Sabina wyglądała jeszcze bardziej dziecięco. W czasie masażu w pewnej chwili nie wytrzymałem i zacząłem ssać wspaniałe paluszki Sabiny. Było to niesamowite doświadczenie. Sabina miała wspaniała, naturalne paluszki, które "smakowały wręcz bosko". W trakcie całowania, moja piękna rówieśniczka poruszała długimi paluszkami, co czyniło pocałunek jeszcze wspanialszym.

Po dokładnym wyssaniu Jej paluszków, Sabina przysunęła się do mnie i delikatnie pocałowała mnie w usta. Podziękowała za masaż i powiedziała, że Jej stópki od razu są jak nowe i będzie musiała częściej korzystać z moich "usług". Zaproponowała, że się odwdzięczy i swoimi dziewczęcymi stópkami zrobi mi dobrze. Nie protestowałem. Sabinka rozpięła mi rozporek, obniżyła rurki oraz bokserki, a następnie usiadła naprzeciwko mnie. Złapała mojego sterczącego już penisa pomiędzy stopy i zaczęła poruszać stópkami delikatnie w górę i w dół. Pomagałem Jej w tym naprowadzając stopy i poruszając swoim penisem. W pewnej chwili postanowiłem spróbować czegoś innego. Włożyłem swojego penisa pomiędzy paluch, a następnie długi palec u prawej stopy Sabiny. Zacząłem poruszać stopą Sabiny w górę i w dół, w tym samym czasie ssąc Jej lewą stópkę. Oboje czuliśmy wielką przyjemność. W pewnej chwili powiedziałem Sabinie, że zaraz dojdę. Sabina szybko zbliżyła do mojego penisa swojego niebieskiego conversa i dłonią doprowadziła mnie do wytrysku prosto w Niego.

Na zakończenie Sabina ubrała mokrego od spermy converse. Stwierdziła, że nauczyliśmy się już wystarczająco dużo i powinniśmy poradzić sobie na sprawdzianie z chemii. Odprowadziła mnie do drzwi i podziękowała za wspólną naukę.
100%
6136
Dodał pornomaniaczka 19.04.2019 08:00
Zagłosuj

Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Podobne opowiadania

Suwałki 1

Suwałki 1
Było lato, słońce obudziło mnie w poniedziałkowy poranek. Naszczęście ja mam dzisiaj wolne - mówiąc w myślach uśmiechałem się, bo wiedziałem że zostaje sam w domu. Żona i dzieci wychodzą za pół godziny, poszedłem się pożegnać i przypilnowałem jeszcze w oknie czy napewno oddalają się od domu. Robiąc kawę widziałem jak znikają w bramie sąsiedniego bloku. Uff - odetchnołem z ulgą, usiadłem z kawą przy oknie i patrzyłem jak ludzie się gdzieś śpieszą, do pracy... Przeczytaj więcej...

Alicja

Długo powstrzymywała się przed wyjściem z samochodu, na zewnątrz lał deszcz, było ciemno, a Alicja musiała przedostać się kilkanaście metrów od samochodu do drzwi biura męża. Było już blisko 21, wiedziała, że Tomek nie wyszedł z pracy, dzwoniła do niego, ale nie odbierał – pewnie znowu zasiedział się nad jakimiś papierami i zapomniał, że byli umówieni. Często zapominał o takich sprawach… Po kilkunastu minutach czekania i nieskutecznego dobijania się do... Przeczytaj więcej...

Białowieża

Białowieża
Na szkolenie wyznaczyli nam piękny Ośrodek w Białowieży. Ucieszyłem się nawet mocno , bo to przecież śliczna okolica, chociaż straszliwie daleko. Postanowiłem pojechać swoim autem i w czwartek rano byłem gotowy do drogi. Był maj i wszystko dookoła rozkwitało cudowną zielenią a mnie coraz bardziej chciało się ruchać. Właściwie wiosna to taka pora roku, że mógłbym to robić bez ustanku, kilkanaście razy na dobę i to przynajmniej po pół godziny. Może się przedstawię... Przeczytaj więcej...