Gdzieś w północnej Polsce w piękny sierpniowy dzień, wiejską drogą szły dwie kobiety w średnim wieku. Nie było powodu dla którego miały by się spieszyć, na niebie nie było żadnej chmury. To jeden z tych piękniejszych dni lata kiedy lipcowy skwar ustępuję i można zacząć doceniać już jak by nie patrzeć przemijające lato.
- Byłaś u nich w domu? – Zapytała niższa z nich.
- Oczywiście, razem z kołem, przygotowaliśmy mały powitalny poczęstunek. – Mówiła... Przeczytaj więcej...