Opowiadania erotyczne :: Moje małolaty

Zabawy bi już dawno weszły mi w krew, nie ma to jak cipka i kutas do dyspozycji. Mając 31 lat mam już wiele, dlatego czasem po prostu nie robię nic.

Tego dnia po prostu wybrałem się na spacer, nie ważne w jakim mieście to było, po prostu wybrałem się do gęstego lasu. Generalnie tego dnia byłem zaspokojony, pasywna strona mojej natury z zadowoleniem wspominała ogiera, który rano zerżnął moją dupę. W końcu z krzaków usłyszałem ciche pojękiwania, jęki zazwyczaj oznaczają seks więc nie mogłem sobie darować tego widoku, podszedłem bliżej i przyjrzałem się scence rozgrywającej się na małej pokrytej trawą polance.

Na trawie leżał wypięty młody chłopak. Gładziutka buzia bez śladu zarostu, drobne ciałko, czarny t-shirt i białe opuszczone do kolan dresy. Obok niego siedziała dziewczyna, chyba nawet młodsza od niego, drobna brunetka o małej dupci i prawie płaskich cycuszkach, ubrana w białą bluzeczkę i różowe legginsy. To właśnie dziewczę aktywnie pieściło chłopaczka, liżąc mu otworek i wkładając paluszki, chłopak głośno pojękiwał.

Podszedłem cicho bliżej i spytałem:

-Mogę się przyłączyć?

Oboje zamarli, chłopak gwałtownie zaczął naciągać dresy ale coś chyba do niego dotarło.

-Co pan powiedział?

-Widzę, że jest wam dobrze- odparłem- podnieciliście mnie bardzo więc chciałbym sie przyłączyć do zabawy lub chociaż popatrzeć. Może tak zerżniesz koleżankę bo widzę że bardzo się podnieciła. - powiedziałem patrząc na mokra plamę na legginsach małolaty.

Szybko mi wyjaśnili, że nie zobacze jak on ją rżnie. Okazało się, że są przyjaciółmi i chodzą do jednej klasy. Tyle, że on jest gejem. Ona jako jego koleżanka, zachowała to w tajemnicy a teraz z ciekawości eksperymentowali. Ale on jako 100% gej nie reagował na jej pieszczoty wzwodem. Wysłuchałem wszystkiego po czy stwierdziłem:

-Chyba mogę pomóc wam obojgu- po czy rozpiąłem rozporek i pokazałem im mojego stojącego kutasa- to które pierwsze się nim zajmie?

Odważniejsza okazała się jednak dziewczyna, Dominika jak się okazało, śmiało podeszła i swoimi drobniutkimi paluszkami chwyciła go i zaczęła mi walić konia, ja tymczasem namiętnie pocałowałem chłopaka, Kamila, po czym zdjąłem z dziewczyny bluzkę i stanik. rzeczywiście cycuszki prawie nie były widoczne. Kamil sam się rozebrał, tyle, że teraz jego kutas prężył się dumnie. Dominika pchnęła chłopaka na ziemię i nakierowała jego głowę na mojego kutasa, wziął go głęboko a ona zaczęła całować mnie po klacie. Pochyliłem się nad Kamilem i powiedziałem do Dominiki:

-Liż mi dupę!

Dziewczę ukucnęło za mną i zabrało się do dzieła.; Było bosko, mój kutas w ustach Kamila a język Dominiki wwiercał się w moją dupę. Wyprostowałem się i przewróciłem kamila na brzuch, splunąłem mu na otwór i władowałem całego, ruchałem go ostro, był bardzo ciasny. Dominikę ustawiłem tyłem do siebie rozkraczoną nad kamilem, teraz to ja lizałem jej dziewczęce otworki. Kamil pojękiwał coraz głośniej aż w końcu wstrząsnął nim orgazm, chłopak spuścił się nie dotykając swojego kutasa, wyszedłem z niego i zapytałem małą:

-Chcesz też go poczuć?

Mała pokiwała głową:

-Ale nie zajdę w ciążę?

-Nie z tym- sięgnąlem do moich leżących nieopodal spodni, po czym zaraz nalożyłem gumkę. Położyłem się na stercie ubrań a mała ukucnęła nade mną. Włożyła go sobie najpierw delikatnie a potem już nadziała się na niego ccałym ciężarem. Mała podskakiwała na moim kutasie a jej ciasna cipka pulsowała. Kamil doszedł do siebie i kucnął nad moją głową wkładając swojego 12centymetrowego kutaska w moje usta. Po pewnym czasie zaczęliśmy dochodzić, najpierw ja z Dominiką prawie równocześnie. A potem moje usta zalała porcja spermy Kamila.

Zszedł ze mnie, przyciągnąłem Dominikę i namiętnie pocałowałem przekazując jej całą spermę kolegi, połknęła wszystko. Następnie zdjąłem gumkę i wlałem wszystko do buzi Kamila, też połknął.

Posiedzieliśmy chwilkę jeszcze nago, wymieniliśmy się numerami telefonu.

-Muszę się odlać- zakomunikował Kamil

-Ja też- Dominika dodała nieśmiało

Mi od razu przyszedł do głowy pomysł, na który po początkowych oporach się zgodzili. Położyłem się na trawie, Dominika stanęła nad moją głową, Kamil nad kutasem. Ja zacząłem walić konia, poczułem na kutasie i brzuchu ciepły strumień moczu Kamila a po chwili na twarzy deszczyk Dominiki. Patrzyłem na te krople wypływające z jej nastoletniej pizdeczki i trysnąłem zalewając łydki Kamila.

Ubraliśmy się, było mi bardzo przyjemnie mimo, że cuchnąłem moczem. Moje małolaty też były zadowolone, umówiliśmy się, że wpadną jutro do mnie do domu. Tak na marginesie, wpadali nieraz, razem i osobno ale o tym kiedy indziej. Rozstaliśmy się wtedy a ja wróciłem do domu.

Wszedłem, wziąłem leżący w przedpokoju korek analny i włożyłem sobie w tyłek. Wszedłem powoli na górę i wszedłem do sypialni. Moja żona, leżała naga, przywiązana za ręce i nogi do słupków łóżka. Tak jak ją zostawiłem wieczorem...
80%
34534
Dodał countof 01.06.2017 10:25
Zagłosuj

Komentarze (1)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.
guma35 super
29.06.2020 07:35

Podobne opowiadania

Niespodzianka u Bartka

Był czerwiec, grzało jak cholera, i zbliżały się wakacje. Byłem potajemnie w związku z Darkiem, z Bartkiem na razie do niczego nie dochodziło od trójkąta, który wydarzył się dwa miesiące temu. Zawsze w środy, gdy kończyliśmy wcześnie lekcje Czekaliśmy z Darkiem na przystanku, aż wszyscy rozjeżdżą się do domów. Jeździliśmy późniejszym autobusem, żeby kumple niczego nie podejrzewali. Robiliśmy to u niego, bo ode mnie musiałby się wracać. Chata była pusta rodzice w... Przeczytaj więcej...

Dziwka - część 23 - Ściana

Monotonie senną podróż ożywiły góry. Klaus pogwizdywał. Nucił skrawki obcych melodii i szalał tnąc zakręty, redukując co chwila biegi, depcząc gaz na wyjściu z wiraży. Prowadził brawurowo lecz pewnie. Samochód posłusznie piął się serpentynami, uwijał w zakrętach, z wściekłym rykiem wyprzedzał tulące się pobocza auta. Muszę oddać – jakikolwiek znak ograniczający prędkość stawiał samochód dęba i z przepisowym co do kreski wskazaniem na tablicy toczyliśmy... Przeczytaj więcej...

Dziwka - część 21 - Maliny

Marzena przeleciała przez firmę jak meteoryt. Błysk, zachwyt i wielkie bum na koniec a po wszystkim okruchy rozsianych w pokojach wspomnień. Scena, gdy siedzący na sofie mężczyzna uniósł wzrok by spojrzeć krytycznie – jak wybór to wybór – na nią i Olgę zasługuje na pamięć. „O kurwa.”. Celnie i w punkt, choć kurwy stały dwie, ja się nie liczę, wszedłem podać zimną colę z cytryną. „Co kurwa..” .. i wtedy urwał podrywając się na nogi.... Przeczytaj więcej...