Filmy porno, sex filmy i sex galerie za darmo
Zaloguj się | Nie masz konta? - Rejestracja!

...w Wielkim Mieście - cz.5

Dodano: 19.04.2017 09:54
Przez: JoeyTheCat
5 - A miało być tak pięknie...

Pierwszy pocałunek, pierwszy raz... Co jeszcze uda mi się przeżyć z Wojtkiem? Ta myśl krążyła po mojej głowie jak satelita. O dziwo nie musiałem długo czekać. Tego samego dnia Wojtek spytał czy znam jakiś bar otwarty bez względu na dzień tygodnia. Oczywiście znałem. Nora - miejsce otwarte chyba 7 dni w tygodniu, z tego co pamiętałem z naklejki na drzwiach wejściowych. Dopiero wtedy przypomniałem sobie o Kacprze. Szybko jednak odgoniłem jego piękna twarzyczkę z mojej głowy i zająłem się myślą o Wojtku.
Po obiedzie postanowiliśmy wyskoczyć tam w tajemnicy przed Michałem. Bałem się, że może to być bar gejowski z racji tego, że poznałem tam Kacpra i Łukasza. Nie miałem pewności. Wolałem nie ryzykować.
Jak zwykle przed wyjściem musiałem zrobić się na "bóstwo". Kiedy tylko Wojtek pojawiał się na horyzoncie nie mogłem oderwać oczu od jego tyłka. Sam nie wiedziałem co się ze mną dzieje, ale miałem ochotę wciągnąć go znowu por prysznic i przelecieć.
W Norze jak poprzednio panował półmrok. Światło rzucały kolorowe punktowce, i niewielka nieco jaśniejsza lampa przy barze. Kiedy tylko dotarliśmy do baru Wojtek zapytał czy nie będę miał nic przeciwko jak dołączy do nas ktoś, kto przyjechał z daleka. "Z daleka? Ktoś?" powtórzyłem w myślach. Miałem dużo przeciwko. Chciałem spędzić czas tylko z nim... no ale cóż. Postanowiłem, że skłamie i powiedziałem "Jasne, niech wpada".
Usiadłem lekko poirytowany przy barze. Zamiast Kacpra stała przy nim wydziarana wysoka dziewczyna o różowych włosach. Zamówiliśmy sobie piwo.
Pół godziny i pół kufla później Wojtek powiedział, że musi wyjść po tajemniczego gościa przed bar. Wzruszyłem tylko ramionami.
Chwilę później wrócili na dół.
Omal szlak mnie tam nie trafił. Miałem ochotę wylać im resztę piwa na uśmiechnięte twarzyczki.
-- Kamil, poznaj to mój chłopak Sergiusz -- Wojtek przedstawił mi dość niskiego blondyna z szerokim uśmiechem i tunelami w uszach.
-- Chłopak?! -- rzucając mu spojrzenie numer 3 (wkurwiony typ). -- Miło poznać.
Usiadłem z powrotem na swoim hakerze i dopiłem piwo duszkiem zamawiając następne. "Co do cholery?" powtarzałem w głowie. "To musi być jakiś żart". Mój plan posiadania chłopaka w tym samym pokoju, w tym samym akademiku legł w gruzach. W końcu nie wytrzymałem widząc ich durne uśmieszki.
-- Wiesz, że dymałem twojego chłopaka rano pod prysznicem? -- wybuchnąłem patrząc na Sergiusza.
Oboje spojrzeli na mnie i na siebie.
-- No, no. Nieźle. Pod prysznicem najlepiej.
-- Co... -- zgłupiałem. Poczułem się totalnie zdezorientowany. "Jak to?" po tym co powiedziałem po prostu stwierdził, że pod prysznicem najlepiej? -- nie jesteś zły... czy coś?
-- Nie? Wojtek ci nie mówił?
-- O czym?
-- Mamy otwarty związek... to znaczy raz w tygodniu możemy zrobić to z kim chcemy. -- Sergiusz uśmiechnął się szeroko.
-- Wyobraź sobie, że w ogóle nie wspomniał o związku.
Z tego Sergiusz nie był zadowolony. Kiedy tylko muzyka została pogłośniona, a bar wypełnił się ludźmi wyszliśmy się przejść. Ja oczywiście jako 3 koło u roweru.
Sergiusz przyznał, że wynajął pokój w motelu na tą okazję, by mogli spędzić razem noc. No tak w końcu w akademiku nie możemy mieć gości. Punkt 4, strona 2. Ale na szczęście regulamin nie mówił nic o nie wracaniu na noc. Co dziwne...
-- Może pójdziesz z nami? -- zapytał Sergiusz. "Spodobałem ci się? Czy na trójkąt szukasz..." pomyślałem wkurzony.
-- To chyba nie jest dobry pomysł... pewnie chcecie się nacieszyć sobą.
-- Możemy się cieszyć sobą przy lub z tobą. To nie wykluczone.
W tym momencie moja mina mówiła chyba wszystko.
-- Chodź nie marudź -- Sergiusz chwycił mnie za ramię i pociągnął w stronę przystanku tramwajowego.
Kilka przystanków dalej dotarliśmy pod motel. Miejsce nie wyglądało źle. Ucieszyłem się, że nie jest to miejsce jak to do którego zabrał mnie Michał.
Pokój Sergiusza był przytulny. Dość mały. Chyba ciut mniejszy od naszego pokoju w akademiku. Natomiast łazienka była znacznie bardziej wypasiona. Widząc jedno łóżko zastanowiłem się jak oni zamierzają spać na nim we trójkę... czy może jednak wyrzucą mnie za drzwi. Nic takiego jednak się nie stało. Kiedy wszedłem do toalety by się wysikać usłyszałem jakiś szept między nimi. Nie byłem pewien o co chodzi. Umywszy ręce wróciłem do pokoju.
Stanąłem jak wryty - dosłownie stanąłem. Mój penis stwardniał w kilka sekund. Wojtek leżał na Sergiuszu wypięty w moją stronę, obaj zupełnie nadzy, odsłaniając swoją gładką ruchaną już tego dnia dziurkę. Zatkało mnie.
-- Nie stój tak -- szepnął Sergiusz.
Nie potrafiłem się ruszyć. Czułem się nieswojo. Czułem się dziwnie i źle. W końcu Wojtek wstał z Sergiusza i uklęknął przede mną zdejmując mi spodnie razem z bokserkami. Mój mały przyjaciel wyskoczył uderzając go w nos. Wojtek nie czekał ani chwili od razu się nim zajął. Sergiusz przyglądając się nam zaczął się bawić swoim - ogromnym jak się okazało - sprzętem. "Taki niski, a taka pała" pomyślałem.
Po chwili Sergiusz stanął obok mnie. Przystawił Wojtkowi swoją pałę pod oko i zaczekał aż ten się nią zajmie. I tak też się stało.
Nagle Sergiusz pocałował mnie w usta. Poczułem drobny kujący zarost drażniący moją twarz. Był blondynem więc nie zauważyłem wcześniej, że w ogóle ma jakikolwiek zarost. (Brawo za spostrzegawczość)
W końcu Wojtek wstał pocałował nas obu i rzucili mnie na łóżko. Zacząłem się bać co będzie dalej.
Wojtek splunął na mojego małego i siadając nade mną nadział się na niego. To cudowne uczucie spod prysznica wróciło. Powoli zaczął poruszać biodrami i pośladkami. Czułem jak przyjemne ciepło rozchodzi się po moim ciele. W pewnej chwili usłyszałem tylko szurszczenie pościeli za sobą i poczułem jądra Sergiusza na ustach. Od razu zacząłem je lizać i pieścić. "O to mój pierwszy trójkąt... o, ironio!" pomyślałem. Zawsze chciałem tego spróbować, ale w tamtej chwili nie byłem pewien czy chciałem żeby to wyglądało w ten sposób.
Chwilę później Sergiusz przesunął się udostępniając mojemu językowi swoją dziurkę. "Mam wyruchać was obu?" przeraziłem się to myślą.
Okej, jeśli chodzi o seks... nigdy nie zakładałem, że będę AKTYWEM, albo PASYWEM. Wolałem to zostawić losowi... przypadkowi - zwał jak zwał. Ale myśl o wyruchaniu dwóch chłopaków jeden po drugim nieco mnie przeraziła.
Pieszcząc jego dziurkę czułem jak Wojtek stara się by sprawić mi przyjemność. Byłem przekonany, że właśnie liżą się tam nade mną. Niestety niczego nie widziałem. Sam nie byłem pewien czy jestem bardziej zażenowany czy podniecony tym co się działo.
Jednak Sergiusz zszedł z mojej twarzy i zrzucił ze mnie Wojtka. Spojrzeli na mnie z uśmiechem i szepnęli sobie coś do uszu.
Sergiusz wypiął się do mnie tyłkiem oczekując, ze w niego wejdę. Po sekundach wahania się, zrobił to. W końcu... to tylko seks. To o nim byli parą. To ich decyzja. Sergiusz był jeszcze ciaśniejszy niż Wojtek. Ten wyszeptał mi do ucha, że Sergiusz nie miał w sobie chuja od kilku lat i że muszę być delikatny "przynajmniej na początku". Nie zamierzałem go przecież zgwałcić.
Powoli zaczął posuwać chłopaka, swojego niedoszłego chłopaka. Było w nim tak ciasno, że bałem się, że w końcu nie wytrzymam i dojdę w nim. Wojtek przyklęknął za mną masując mi pośladki. Nic nie mówiłem. Kiedy tylko poczułem jego palec przy swojej dziurce zrobiło mi się dziwnie. Przycisnął go mocniej, jakby sprawdzając czy uda mu się we mnie wejść. Kiedy jego opuszek znalazł się we mnie nie wytrzymałem. Z głośnym jękiem spuściłem się w Sergiuszu.
Minęło kilka minut.
Leżałem na łóżku próbując pozbierać myśli. Sergiusz brał prysznic, a Wojtek bawił się tuż obok mnie swoim członkiem.
Zamknąłem oczy.
-- Chyba pójdę spać. Zmęczony jestem -- rzucił Sergiusz wchodząc do pokoju.
-- Kochanie, nie doszliśmy nawet.
-- Kamil tak.
-- Ale my nie...
Sergiusz szybko zrozumiał aluzję. Dopadł do kutasa Wojtka i zaczął go pieścić. Bawił się przy tym jego jąderkami i dziurką. Postanowiłem skorzystać z okazji i pomóc. Po kilku dłuuugich minutach Wojtkowi udało się dość, zalewając nasze twarze. Sergiusz zlizał spermę Wojtka ze mnie i połknął ją. Podniósł się zaczął sobie walił na twarz Wojtka. W końcu jemu też udało się dojść. Jego maczuga strzeliła niewielką jak na swoje rozmiary ilością białej substancji.
Atmosfera zrobiła się dziwna.
Zanim zaczęliśmy się zabawiać Sergiusz był jakby zainteresowany, a po wszystkim zrobił się dziwnie poważny i antypatyczny.
-- Kamil... nie obraź się, ale to był wasz drugi i ostatni raz, razem. Mam nadzieję, że zrozumiesz, ale teraz chcielibyśmy zostać sami. Wojtek wróci jutro w porze obiadowej do pokoju -- jego głos brzmiał zupełnie jak nie ten sam człowiek co kilka chwil temu.
Jak więzienny strażnik Sergiusz stał przy drzwiach i czekał aż się ubiorę. Ze łzami w oczach opuściłem motel. Na szczęście zapamiętałem drogą na przystanek i złapałem ten sam tramwaj którym przyjechaliśmy. Wróciwszy do akademika, wszedłem do po cichu do pokoju na wypadek gdyby Michał już spał. Tak też było. Wziąłem długi gorący prysznic, płacząc i przeklinając moje dotychczasowe "plany" i myśli związane z Wojtkiem. "Jak mogłeś być tak głupi?" krzyczałem bez głośnie. "Miało być tak pięknie...".

(koniec cz.5)


Komentarze (1)
Strony: 1
jeruzal6
19.04.2017 21:45
ładnie bo zaskakujaco nie wszystko poszło tak jakby miało czyli naturalnie jak w zyciu a nie jak w pornosie.. Pisz dobrze Ci idzie ..Pozdrawiam !


Podobne opowiadania erotyczne

Oceń
Oceń
OceńOceńOceń
Śr. 1,90 z 10, 6326 wyświetleń
Dodano: 16.04.2017 23:39
To moje pierwsze opowiadanie. Lato 2015 ja Tomek 170 cm wzrostu waga 70 kg lekki brzuszek pojechałem do mojego brata do Bydgoszczy Błażej bo tak ma na imię, ma 23 lata. Nie widziałem go z 4 lat dużo przez ten czas się zmieniło. Jeszcze kiedy z nami mieszkał miał niezły kaloryfer marzyłem żeby go dotknąć i nie tylko jego kaloryfera. Nie wiem dla czego ale podniecali mnie faceci z brzuszkiem, ale z drugiej strony tez mięśnie ale i też kobiety z czarnymi włosami. Gdy dojechałem...
OceńOceń
Oceń
OceńOceń
Śr. 2,86 z 7, 13482 wyświetleń
Dodano: 13.11.2014 22:00
Opowiem wam o sytuacji z jaką spotkałem się na pielgrzymce w góry. Wyruszyliśmy spod Warszawy razem z grupą moich znajomych w tym kilku kolegów z kościelnej ławy. Pierwsze 300 kilometrów było dla mnie prawdziwą katorgą. Już w okolicach Radomia na moich stopach pojawiły się pierwsze odciski. Miałem serdecznie dosyć całej tej cholernej pielgrzymki. Rzuciłbym to wszystko w diabły gdyby nie interwencja mojego przyjaciela z czasów ministranckich. Piotrek, bo tak miał na imię rzeczony...
OceńOceń
Oceń
OceńOceń
Śr. 2,71 z 7, 23749 wyświetleń
Dodano: 13.09.2013 13:00
Obudziłem się około 8 rano. Wujka nie było w domu. Zjadłem śniadanie i postanowiłem wybrać się nad rzekę. Rzeczka nie za wielka, ale dało się popływać. O tej godzinie ciężko kogoś tu spotkać. Większość młodzieży, bo głównie ona z niej korzysta, zbiera się dopiero po południu lub wieczorem, kiedy większość ma czas wolny. Jako że pogoda dopisywała, szybko rozebrałem się do bielizny i wskoczyłem do wody. Była idealna, z początku lekko chłodna. Popływałem sobie...
Kategorie
Amatorki (8915)
Anal (11846)
Anime (603)
Azjatki (2255)
BDSM (1330)
Bikini (1189)
Bisex (135)
Blondynki (19192)
Brunetki (19271)
Bukakke (186)
Ciąża (141)
Creampie (1399)
Dojrzałe (2112)
Drobne (519)
Faceci (612)
Fetysze (3593)
Fisting (552)
Gangbang (375)
Geje (1045)
Hardcore (16646)
Hentai (111)
Laski (21896)
Latex (419)
Latynoski (762)
Lesbijki (5893)
Mamuśki (5735)
Murzynki (1779)
Nastolatki (13191)
Oral (29618)
Orgie (570)
Owłosione (1782)
Pissing (177)
Polskie (483)
Pończochy (5815)
Puszyste (1615)
Rajstopy (671)
Rude (3116)
Shemale (340)
Squirting (314)
Stare (170)
Stopy (873)
Striptiz (232)
Wytryski (22071)
Zabawki (6559)
Znane (210)